Kosmed - malinowa wazelina kosmetyczna do pielęgnacji ust

Znacie mnie już trochę i zapewne dobrze wiecie, że uwielbiam kosmetyki pielęgnacyjne do ust. W tym momencie mam ich tyle, że nie wiem który aktualnie używać i używam kilku na raz. W tym wazelinę kosmetyczną firmy Kosmed, o której dzisiejszy post. Zapraszam! :)


Pierwszy raz mam do czynienia z wazeliną i tak szczerze mówiąc, nie wiedziałam czego mam się po niej spodziewać. Czy da sobie radę z wiecznie suchymi ustami, czy w ogóle coś da? Może i faktycznie ma lekką konsystencję, ale to jednak wazelina. Natłuszcza usta i smakuje słodko. 



W papierowym pudełeczku, znalazłam najsłodszy słoiczek świata! Jest malutki i różowy. Według mnie to najbardziej urocze opakowanie jakie mogłam widzieć!


Pod okręceniu wieczka, zobaczyłam różową maź, która wypełnia słoiczek aż po same brzegi. Kiedy ją poczułam to odleciałam. Pachnie najprawdziwszymi malinami!


Kilka słów o produkcie i skład:


Moim zdaniem, w wypadku wazeliny nie ma mowy o pielęgnacji ust. Działa tylko natłuszczająco, mimo to dla moich ust jest dobra. Kiedy usta są mocno przesuszone, nie da sobie z nimi rady. Nie jest to najtrwalszy kosmetyk. Trzeba nakładać ją praktycznie co chwile, co w wypadku opakowania, nie jest zbyt higieniczne, ponieważ musimy wkładać palce do słoiczka. Nadaje się tylko do użytku w domu. 

Moja ocena: 3/6

Według mnie, jest to taki średniaczek, do którego wracam tylko ze względu na zapach. Poradzi sobie z zadbanymi ustami, które nie mają problemu z przesuszeniem. Dostaniecie go w sklepie producenta, w cenie około 3-5 zł.

Pozdrawiam! 



14 komentarzy:

  1. tak bardzo kocham zapach i smak malin, że raczej długo ta wazelina by u mnie na ustach nie przeżyła, post ciekawy, zapraszam do mnie i obserwuję :) http://goodspatula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wychodzi na to, że niska cena adekwatna do niskiej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znalłam tej wazeliny, mam jedną od Vaseline ale nie uzywam jej bo nie cuzje potrzeby, ale wazelina od Ziaji kiedtys kiedys uratowąła mioje na maksa spierzchnięte usta

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapachy malinowe nie są moimi ulubionymi ale niektóre kosmetyki o zapachu maliny + jeszcze jakiś owoc naprawdę ładnie pachną. Myślę, że minusem wszystkich słoiczkowych mazideł do ust jest niepraktyczność i nieporęczność - lubię mieć nawilżone usta, ale nie zawsze lubię mieć tłuste palce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawi mnie ten jej zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda że nie daje efektu WOW, u mnie sprawdza się najlepiej Bielenda malinowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja trzymam tę wazelinę na stoliku nocnym i wieczorem koniecznie muszę ją zaaplikować po kąpieli :) mam wersję truskawkową i dość się polubiliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyli nie jest to produkt dla mnie ja ciągle mimo peelingów i balsamów do ust ciągle mam je przesuszone :(

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię takie małe cudeńka ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja lubię wazelinki, przede wszystkim Floslek. tej nie miałam. widzę, że średnio się spisała

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam poziomkową wazelinę i ją uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Za sam zapach bym ja wypróbowala :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda że jednak nie nada się do pielęgnacji. Ale mimo wszystko sama pewnie skusiłabym sie na te wazelinkę przez wzgląd na zapach.

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)