O tym co przywiozłam z Katowic, czyli dary losu

Byłam w Katowicach, widziałam się z dziewczynami, co było największa frajdą. Skutkiem ubocznym spotkań blogerskich są dary losu. Dziś Wam pokażę co ze sobą przywiozłam. Zapraszam!



Blagietkowe mikołajki - mój pierwszy raz w Katowicach

1 grudnia piątek, wieczór. Dostałam wiadomość od Ady, z pytaniem co robimy jutro. W zasadzie nie mieliśmy planów, dlatego odpisałam, że nic. Ku mojemu zaskoczeniu, zaprosiła nas do Katowic na spotkanie. Nie będę wchodziła w szczegóły, ale w ostatniej chwili zrobiło im się miejsce. 
W sobotę rano, ciężko było mi się wybrać, bo cały czas miałam kłody pod nogi: jak nie piec, który nie chciał grzać, to Grzesiek który nie mógł wstać. Koniec końców, około godziny 11 wyjechaliśmy z Ostrowca. Już na starcie wiedziałam, że się spóźnimy, bo to ponad 3 godziny drogi. 
Jako, że 2 grudnia zima nawiedziła województwo świętokrzyskie, małopolskie i śląskie, całą drogę mogłam podziwiać widoki. Najpiękniej było kiedy droga prowadziła przez las: ośnieżone drzewa robiły bajkową atmosferę. Podniecałam się tym a Grzesiek miał się z czego pośmiać. 
Po godzinie 14 dojechaliśmy do Katowic. Nawigacja doprowadziła nas na miejsce spotkania, którym była Synergia, na ulicy Andrzeja.

Jedyne grupowe zdjęcie: jest bardzo twarzowe xD

ShinyBox - Love. Beauty. Fashion.

Tak wiem! Mam opóźnienie. Bo ten post miał pojawić się już tydzień temu. Rozbierała mnie choroba, jeszcze między czasie miałam remont, sprzątanie i wyjazd do Katowic. O tym innym razem. 
W końcu się lepiej poczułam i zebrałam się w sobie i chcę Wam pokazać zawartość mojego pudełka ShinyBox Love. Beauty. Fashion. Zapraszam!


Moje książkowe propozycje na prezent na mikołajki lub pod choinkę

Jeśli nie macie pomysłu na prezent dla bliskiej Ci osoby, najlepszym rozwiązaniem jest książka. Czytać umie każdy, a czytanie wprawia w błogi nastrój. 
W dzisiejszym poście, chciałabym Wam pokazać książki, które bardzo chętnie widziałabym w swojej biblioteczce, oraz polecę Wam te, które przeczytałam z wypiekami na twarzy. Zapraszam! 





O masce, której użyłam w dzień ślubu: Tołpa - upiększająca maska oczyszczająca na twarz, szyję, dekolt

W dzień ślubu, każda Panna Młoda chce wyglądać jak milion dolarów. Jednak, żeby mieć piękny wygląd, przyda się kompleksowa pielęgnacja. 
Półtora miesiąca i około dwa tygodnie przed ślubem, skusiłam się na manualne oczyszczanie twarzy, u kosmetyczki. Efekty przerosły moje oczekiwania, jednak żeby je podtrzymać potrzebowałam dobrej maseczki. Marka Tołpa jeszcze nigdy mnie nie zawiodła, dlatego będąc w Rossmannie, od razu sięgnęłam po maseczkę ich firmy. Postawiłam na upiększającą maskę oczyszczającą. 


Znalezione w pudełku InspiredBy: SheFoot - Złuszczająca maska do stóp

Jakieś 2-3 lata temu, kiedy te skarpetki weszły na rynek, chciałam je kupić w Hebe. Pani mi je odradziła i prawie wyrwała z ręki. Stwierdziła, że nie działają. No cóż. 
Kiedy znalazłam je w pudełku InspiredBy UROK, szczerze się ucieszyłam. Nie dość, że moje stopy były w opłakanym stanie, to w końcu mogłam przetestować coś nowego. Mowa tu o skarpetkach złuszczających SheFoot. Jeśli chcecie wiedzieć co o nich sądzę, zapraszam do dalszej części recenzji. 


Oleopharm - Skrzypolen z biotyną

Rzadko zdarza mi się sięgać po suplementy diety, działające na skórę, włosy i paznokcie. Teraz zrobiłam wyjątek. Sięgnęłam po tabletki firmy Oleofarm Skrzypolen z biotyną i w ogóle tego nie żałuję. Dlaczego? O tym poniżej. 


Dermena Seboline - aktywny żel redukujący niedoskonałości skóry

Mam dla Was coś specjalnego. Coś co może pomóc większości z nas. Każda kobieta, ma taki czas, kiedy na twarzy pojawiają się pryszcze. Ja nazywam ich Ryszardami, Zygmuntami czy innymi Kazikami. Razem z Dermeną Seboline, mam na nich sposób. Jest nim aktywny żel redukujący niedoskonałości skóry. Jesteście go ciekawi? Zapraszam!


Dermena Seboline - nawilżający krem normalizujący

Na początku października, odwiedził mnie listonosz i przyniósł pudełko pełne wspaniałości. Jakich, to pewnie się domyślacie. Całą serię kosmetyków Dermena Seboline. Jest to linia kosmetyków do cery tłustej i mieszanej, zapobiegającej nadmiernemu wydzielaniu sebum. 
Do testów wybrałam sobie nawilżający krem normalizujący i uważam, że to dobry wybór. Dlaczego? Przeczytacie o tym poniżej. 


Wrześniowo październikowe denko

Wrzesień i październik były dla mnie bardzo intensywnymi i zarazem stresującymi miesiącami. Dwa remonty, problem z kolesiem, który z dnia na dzień rzucił nam robotą... Nauczyło mnie to jednej mądrości, którą Wam przekazuję: podpisujcie umowy z każdym człowiekiem, który wykonuje u Was remonty! Wtedy macie podstawę, żeby nie zapłacić mu za niewykonanie roboty.. Nas to kosztowało dużo pieniędzy i nerwów, a mnie dodatkowo zdrowia, bo odchorowywałam to przez dobry tydzień... 
Ucierpiał na tym też blog. Wpisy raz w tygodniu, na dwa tygodnie. Tak nie może być! Teraz powoli ma się wszystko uspokajać. Czeka nas jeszcze wymiana okien i malowanie wszystkich pokoi. Z jednej strony nie mogę się doczekać, z drugiej strony trochę się tego boję. Jest też trzecia strona... Na samą myśl mi się nie chce. Tyyyle sprzątania... :D 
Wracając do tematu denka. Przeciągnęłam je w czasie, bo nie miałam ani czasu, ani siły na to, żeby siąść i je porządnie zrobić. Na szczęście ten czas już przyszedł. Przedstawiam Wam moje dwumiesięczne denko. Nazbierało mi się tego tyle, że szok, ale to dobrze, bo zwolniło się miejsce na półkach. Zdradzę Wam w tajemnicy, że listopadowe denko już zapowiada się "na bogato". Zapraszam Was na prezentację moich denkowych denek <masło maślane> :D 





Dermena Seboline - normalizujący płyn tonizujący

Jeszcze jakieś 5-6 lat temu, gdyby ktoś zapytał mnie, czy używam toniku, wyśmiałabym go i zapytała "po co?!". Teraz, na szczęście, zmieniłam podejście do tego typu kosmetyków. Toniku używam regularnie. 
W dzisiejszym poście chciałabym Wam przedstawić nie tonik, a płyn tonujący Dermena, z serii Seboline


Blogowigilia w Ostrowcu Świętokrzyskim - zapisy.

Grudzień to czas intensywnych przygotowań do świąt. A co powiecie na chwilowe oderwanie od porządków, pieczenia? Przed takimi wyzwaniami, potrzebna jest ogromna dawka pozytywnej energii, dlatego mam dla Was propozycję. Lubisz blogować, a kosmetyki są dla Ciebie tematem, na który uwielbiasz dyskutować? Chcesz poznać koleżanki po fachu? 16 grudnia zapraszam do Ostrowca Świętokrzyskiego! 



Pudełko UROK edycja XVIII

Kochani, co u Was? Odpoczywacie? Razem z Grześkiem dziś się wylegujemy do góry brzuchami. Odpoczywamy ile wlezie. 
Z okazji święta, bardzo luźny post. Chciałam Wam pokazać, zawartość najnowszego pudełka InspiredBy UROK edycja XVIII. Zapraszam! :)  


ShinyBox - Think Pink

Październik jest miesiącem walki z rakiem piersi. Może on dotknąć każdą z nas. Dlatego Dziewczyny! Badajmy się. Najlepiej jest to robić zaraz po miesiączce. Takie badanie może nam uratować życie, bo im szybciej wykryjemy raka, mamy większe szanse na przeżycie!!!
Ja mam jeszcze jeden bardzo fajny sposób. Mężczyźni lubią piersi. Lubią je oglądać i dotykać. W związku z tym, powiedziałam Grześkowi, że jeśli kiedykolwiek, wyczuje pod palcami jakiegoś guzka, ma mi o tym od razu powiedzieć. 
W tym miesiącu nawet ShinyBox skupili się na tym i wypuścili pudełko w kolorze różowym. Think Pink, bo o tym pudełku mowa, zrywa ze złą serią i skrywa w sobie kilka bardzo przyjemnych rzeczy. Zapraszam! 


Dermena Seboline - oczyszczający płyn myjący do twarz

Ostatnio załapałam lekką niemoc. Spowodowaną remontami, porządkami i innymi życiowymi sprawami. Momentami mam wrażenie, że to wszystko mnie lekko przerasta. Powtarzam sobie, że jestem silna i idę pod górkę. Czasem z niej się turlam, ale wciąż uparcie idę do góry. 
Z bardziej pozytywnych spraw, ostatnio udało mi się nawiązać fajną współpracę z marką Dermena. Mam kilka kosmetyków do opisania. Stwierdziłam, że zacznę, od według mnie, najlepszego. Od tego, od którego zaczynam moją pielęgnację i takim tokiem pójdę przez recenzję. Jest to seria Seboline, a kosmetyk o jakim chcę Wam przybliżyć to Dermena Molecule Regen 7, seria Seboline, oczyszczający płyn myjący do twarzy. Zapraszam!


Wrześniowo październikowe nowości: Rossmann, ShinyBox, MBOX, InspiredBy i inne.

Sezon na rossmannowe promocje jest otwarty bodajże od czerwca. A mi ostatnio włączyło się ostre oszczędzanie. Kupuję jedynie na promocji, albo wcale, ale jednak kupuję! :) 
Zapraszam Was na nowości, jakie ostatnio do mnie wpadły. 

UROK - edycja XVII

Po nieudanej wrześniowej edycji ShinyBox, przyszła pora na bardzo udane pudełko InspiredBy Urok edycja XVII. Jesteście ciekawi co fajnego znalazłam w środku? Zapraszam! :)


GlySkinCare - regenerujący krem do stóp z lanoliną

Chociaż sezon na pokazywanie stóp już za nami, to nie znaczy, że już nie trzeba o nie dbać. O stopy dba się cały rok. Ja, przynajmniej raz w tygodniu, lubię zrobić im małe SPA: moczenie, pedicure tarką i jakiś dobry krem. Tym razem padło na GlySkinCare. Lubię kosmetyki tej firmy, dlatego wybrałam regenerujący krem do stóp, z dodatkiem lanoliny. Co o nim sądzę? Zapraszam! :) 


Rozdanie niespodzianka - z okazji imienin Ani - ani moich, ani Twoich! :) WYNIKI

Robaczki moje kochane!

Rozdanie na blogu było miliony lat świetlnych temu, dlatego stwierdziłam, że warto w końcu ruszyć z kopyta. 
Pytałam Was kiedyś, czy wolicie jedno wielkie rozdanie dla jednej osoby, czy nagrody podzielić na pół. Wybraliście opcję numer 2, dlatego na obrazki są dwa koszyki. To co jest w nich jest niespodzianką, a co na zdjęciu to tylko ozdoba. Zapraszam Was do zabawy! 


O tym jak mój Mąż mnie zaskakuje. ShinyBox MBOX: It's a Man world

ShinyBox wypuściło pudełko dla mężczyzn MBOX! Z tej wiadomości najbardziej ucieszył się mój mąż. Osobiście byłam sceptycznie nastawiona. Myślałam, że zobaczy co przyszło i rzuci to w kąt. Jednak stało się inaczej. Jak? O tym poniżej. 



ShinyBox - Beauty School

Gdybym zapytała, z czym kojarzy się Ci się wrzesień, większość odpowiedziałaby, że z początkiem roku szkolnego. Na przykład mi przynosi na myśl fakt, że nadchodzi najbardziej znienawidzona przeze mnie pora roku, jaką jest jesień. 
W tym miesiącu ShinyBox, zaprasza nas do szkoły piękna, na lekcję stylu i piękna. No to co? Korzystamy? 

Mama's - żel do higieny intymnej

Chyba mam lekkiego stresa, bo nigdy nie poruszałam tematu pielęgnacji okolic intymnych. Dbałam o to zawsze, ale był to dla mnie temat tabu, na który nie chciałam pisać. Nie potrzebowałam tego, ponieważ stwierdziłam, że każdy dba o to na swój sposób. 
Chyba w końcu dojrzałam, do niektórych tematów i to jest ten czas, kiedy i ja dołożę swoje dwa grosze o pielęgnacji okolic intymnych. Zapraszam!


Vis Plantis, Helix Vital Care - wyszczuplający peeling do ciała, z flitratem ze śluzu ślimaka

Każdy z nas czasem lubi zrobić sobie małe spa. Kompleksowo zadbać o skórę. Po takim zabiegu, samopoczucie znacząco wzrasta. Osobiście lubię wziąć gorący prysznic i zaraz po nim robić peeling. Jeszcze przed weselem, w moje ręce wpadł wyszczuplający peeling z filtratem ze śluzu ślimaka Vis Platnis. Jak się u mnie sprawdził? Zapraszam do dalszego czytania...


Blogerki na kawie - prezenty od patronów spotkania

Dni lecą niesłychanie. Jutro minie już dwa tygodnie od spotkania "Blogerki na kawie". Dlatego w końcu przyszedł ten dzień, w którym pokażę Wam, co przytargałam ze sobą z Rzeszowa do Ostrowca... 
Serdecznie zapraszam! :) 


Z pamiętnika Panny Młodej: fryzjer i kosmetyczka

Z racji, że dziś mija dwa miesiące od Naszego Pięknego Dnia, postanowiłam poruszyć ważny temat dla Panny Młodej. 
W tej wyjątkowy dzień chcemy prezentować się jak najlepiej. Inaczej niż zwykle. Chcemy być piękne. 
Dużo zależy od wyboru fryzjera i kosmetyki. Zapraszam do dalszego czytania... :) 



Blogerki na kawie - relacja ze spotkania

Spotkania blogerek to fajna sprawa. Możliwość poznawania osób, które jak Ty mają tego samego bakcyla. Lubują się w paćkaniu i testowaniu kosmetyków. Nie ukrywajmy, babskie towarzystwo to bardzo łatwy sposób na naładowanie baterii pozytywną energią. I tak właśnie się stało dnia piątego września, w niezbyt ładny wtorkowy dzień. 
Ja, na skutek zmiany życia o 180 stopni, byłam lekko przytłoczona i zdominowana aktualnymi wydarzeniami, co poskutkowało lekkim zdołowaniem, bardzo potrzebowałam tak pozytywnego kopa. Kiedy zobaczyłam znajome twarze, humor podskoczył na 100+ i dzień od razu stał się o wiele lepszy. Zaczynajmy. 




Inspired By - Urok edycja XVI

Cześć Kochani!

U nas remont pełną parą, że powiem Wam, że czasem to nie ma czasu na cokolwiek. Dlatego dopiero teraz przychodzę do Was z recenzją pudełka Inspired By Urok edycja XVI. Jesteście ciekawi? Zapraszam! 


Sierpniowe zużycia

Sierpień był dla mnie miesiącem diametralnych zmian. Przeprowadziliśmy się na swoje. Dlatego denko nie wygląda tak, jak Was przyzwyczaiłam. Nie jest zbyt duże, ale nieważna wielkość. Dla mnie liczy się fakt, że są zużycia i robi się miejsce na coś nowego. 


Z pamiętnika Panny Młodej: Sukienka | Kilka kadrów z wesela i pleneru

Sukienka jest jednym z ważniejszych elementów wesela. Bez sukni ślub się nie odbędzie.
Każda kobieta ma inną figurę, inny gust. Każdej podoba się coś innego: jedna woli proste sukienki, inna kocha się w koronkach, zaś trzecia chce mieć dużo błyskotek. Wiem coś o tym, ponieważ miałam okazję pracować z pannami młodymi i pomagać im w wyborze tej jednej jedynej sukni. Uwierzcie mi, nie jest to proste, aczkolwiek przyjemne zajęcie. 
Zapytacie mnie, skąd kobiety wiedzą, że ta sukienka to TA JEDYNA? To się czuje. Ja zmierzyłam naprawdę dużą ilość sukni. Aż w końcu trafiłam na tą jedyną, wymarzoną. Tą w której czułam się dobrze. 
Wybrałam dość prostą, lecz szykowną suknię. Na początku kochałam się w gorsetach, z gołymi ramionami. W późniejszym czasie zrozumiałam, że źle tak wyglądam. Mam za dużo tu i ówdzie, dlatego zdecydowałam się na krótki rękaw, który zwężył moje szerokie barki. Gorset do talii, który zakończony został paskiem z cyrkonii i koronką. Tiulowy dół, układał się w literę A. 
Tydzień przed weselem, zdecydowałam się na koronkę na pierwszej warstwie tiulu. Koszt sukni lekko wzrósł, ale według mnie wyglądała o niebo lepiej. 
W dniu ślubu, czułam się w niej przepięknie i wyjątkowo. 


Minus 417 - pieniący się żel do twarzy z luffą

Pewnie zastanawiacie się co to jest ta LUFFA. Ja również byłam ciekawa i wpisałam to hasło w googlach. Wyskoczyło mi, że ta luffa to trukwa (roślina dyniowata), której owoce po wysuszeniu mogą być gąbkami o różnym stopniu ścieralności. Mikroelementy owej luffy zawarte są w żelu do twarzy firmy minus 417, który jest bohaterem dzisiejszego wpisu. Jeśli chcecie poznać moje zdanie na jego temat, serdecznie zapraszam do dalszej części wpisu...


ShinyBox - Welcome to the beauty Jungle

Pudełko The Beauty Jungle ShinyBox, jest pierwszym pudełkiem, które przyszło na nowy adres. Bardzo mi miło z tego powodu! :) 
Przez ostatnie miesiące pudełka były bardzo dobre. W tym jednak spotkałam się ze skrajnymi opiniami na jego temat. Jak oceniam sierpniową edycję pudełek ShinyBox? 


Nowości ostatnich miesięcy

Przed weselem robiłam dużo zakupów. Chciałam jak najlepiej zadbać o swój wygląd i samopoczucie. 
Jeśli jesteście ciekawi co kupiłam od czerwca do dnia dzisiejszego, to zapraszam! 


Evo Nails - prezentacja pięciu kolorów lakierów hybrydowych

Lakiery dostałam jeszcze w maju, ale nadmiar obowiązków i przygotowań przed weselem, lekko mnie przytłoczył i nie miałam głowy do niczego. 
Tymczasem przedstawiam Wam lakiery hybrydowe Evo Nails Gellack UV ProDzisiaj skupię się na przedstawieniu kolorów na wzorniku, ponieważ moje paznokcie jeszcze nie nadają się do publicznych prezentacji. Mam nadzieję, że za niedługo będę mogła Wam pokazać lakiery na pazurkach. 
Zapraszam do dalszej części posta. 


Mój codzienny makijaż, wykonany kosmetykami firmy Loreal Paris.

Rzadko kiedy zdarza się, żebym pokazywała Wam moje makijaże. Sytuacja mnie przymusiłam. Chciałam Wam pokazać nowości marki Loreal Paris, które przyszły do mnie jeszcze w kwietniu lub maju. 
Jeśli jesteście ciekawi co zmalowałam i czego użyłam, serdecznie zapraszam do dalszej części posta. 




Jedziesz na urlop? Zachowuj się! | Kilka kadrów z wakacji

Jak wiecie z instagrama, jako miejsce na podróż poślubną wybraliśmy polskie morze. Kocham spacery plażą, zachody słońca, morskie kąpiele... Trafiliśmy także na bardzo przyjemny pensjonat. Wybraliśmy pokoje bez łazienek i z wspólną lodówką, a to nie była zbyt dobra decyzja. Dlaczego o tym mówię? O tym poniżej... 


Z pamiętnika Panny Młodej: pierwsze kroki w organizacji wesela

Kochani, jak wiecie z facebooka, powodem mojej nieobecności było zamążpójście. Wszystko planowaliśmy równy rok. Chciałabym Wam przybliżyć każdy nasz ruch w organizacji wesela. Postaram się wszystko przybliżyć, pokazać co warto, a czego nie. 

Każda kobieta, od dzieciństwa wyobraża sobie moment zaręczyn i w głowie układa schemat wesela. Ja właśnie też do takich należę. Początkiem tego roku powiedziałam TAK. Wbrew pozorom, po zaręczynach nie planowaliśmy wesela, bo... wszystko zrobiliśmy pół roku wcześniej. 
Jak się za to zabrać? Od czego zacząć? 

ShinyBox - Pool Party

Kochani! Wracam do żywych i do regularnego blogowania. Już coraz ciężej było mi bez pisania. 
W dzisiejszym poście, chciałabym Wam przedstawić zawartość pudełka ShinyBox Pool Party. Znalazłam w nim kilka fantastycznych kosmetyków. Zapraszam! 


Denko maj, czerwiec, lipiec

O ile się nie mylę, ostatnie denko było jeszcze pod koniec marca. Wyjazd do Niemiec trochę pokrzyżował mi plany. Później stwierdziłam, że denko z maja jest zbyt małe, żeby go publikować, dlatego miałam przetrzymać je do końca czerwca. Ale moje lenistwo mnie przerosło... Dlatego dwu i półmiesięczne denko, pojawia się dopiero dziś... 
Jesteście ciekawi co właśnie wyrzuciłam? Zapraszam!

UROK - edycja XIV from Inspired By

Pudełko Inspired By - Urok edycja XIV, było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Dlaczego? Ponieważ w ogóle się go nie spodziewałam. Kiedy go otworzyłam, zobaczyłam miniaturki i się ucieszyłam, ponieważ w drugiej połowie lipca wyjeżdżamy nad morze, także na pewno się przydadzą. A co było w pudełku? Całą zawartość przedstawiam poniżej. 


Piąte urodziny ShinyBox - Celebration Time

Miło mi ogłosić, że ShinyBox, w czerwcu skończyło pięć lat. Pięć lat świetnej działalności pudełkowej. Przez pięć lat, dzięki nim, wiele kobiet mogło poznać ogromną ilość fantastycznych kosmetyków. Gratuluję i życzę samych sukcesów! :) 
Na pięciolecie, ShinyBox przygotowało dla nas pudełko, większe niż zwykle. Chcecie poznać jego zawartość? 
Zapraszam! 


Vichy Idealia pod oczy - Idealny kontur oka

O skórę trzeba dbać zawsze, bo mamy ją tylko jedną. W wieku 27 lat, powoli redukcji ulega zapas kolagenu i elastyny, co powoduje wiotczenie skóry i pojawiające się pierwsze zmarszczki. Skóra pod oczami jest narażona na to jako pierwsza. Spowodowane jest to faktem, że jest ona bardzo cienka i najbardziej narażona na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych. Ale można temu zaradzić i w miarę szybko, zacząć stosować odpowiednie kosmetyki, które zapobiegną oznakom upływającego czasu, wzmocnią i zregenerują delikatną skórę wokół oczu. 
Ostatnio w moje ręce wpadł bardzo przyjemny i lekko specyficzny krem pod oczy Idealia Vichy. Dlaczego specyficzny? Tego dowiecie się przechodząc do dalszej części posta. 

Znalezione w pudełku InspiredBy: Sevolium - serum przeciwtrądzikowe

Niejednokrotnie Wam wspominałam, że borykam się z zaskórnikami zamkniętymi i bardzo łatwo się zapycham. Dlatego jesienią i zimą sięgam po kwasy. Dopełnieniem tej pielęgnacji było serum Sevolium...


Yankee Candle - Cherry Blossom

Ja sobie zdaję sprawę, że jest mnie tutaj mało. Ostatnio mam bardzo dużo rzeczy na głowie, a coraz mniej czasu i praktycznie zero chęci na cokolwiek. Wiele spraw spadło na dalszy plan, co mnie bardzo smuci. Ale niestety, coś kosztem czegoś. Ale jeszcze trochę i wszystko się skończy i wrócę do Was z nową energią... 
Do meritum. Czasem dla relaksu zapalam świeczkę, wrzucam wosk i próbuję się wyciszyć. Ostatnio padło na zapach Cherry Blossom, dzięki któremu choć na chwilę możemy przenieść się do kraju kwitnącej wiśni, Japonii...


Sylveco - krem brzozowo - nagietkowy z betuliną

Od pewnego czasu szukałam odpowiedniego kremu na noc. Wiedziałam, że niektóre drogeryjne mogą zrobić mi na twarzy niemałe kuku. Dlatego przed wyjazdem, wybrałam się do apteki i zakupiłam krem Sylveco. Długo zastanawiałam się który wariant wybrać, jednak padło na brzozowo-nagietkowy. Niczego nie żałuję! 


La Roche-Posay - woda termalna

To był jej debiut. Zastąpiła mi tonik, hydrolat i wodę w spryskiwaczu. Woda termalna La Roche-Posay, bo to o niej mowa, właśnie wkradła się w moje łaski.
Przez długi czas, moja wiedza o niej była niewielka i tylko w teorii. Czytałam wiele i zazdrościłam dziewczynom, które już miały okazję jej używać. Wiele raz twierdziłam, że jest mi niepotrzebna, aż do teraz, kiedy ją poznałam. Od jakiegoś czasu nie umiem się bez niej obejść. Uratowała mi skórę po zabiegu kosmetycznym i zapewne zrobi to jeszcze niejednokrotnie. Chcecie znać moją opinię na temat wody termalnej LRP? Zapraszam do czytania dalej…

GlySkinCare - Super Sunblock - krem przecisłoneczny SPF30

Lato za pasem. Słońce zaczyna coraz mocniej parzyć i opalać. To najlepszy czas, żeby zacząć korzystać z kremów z filtrami. 
Ja takowych używam głównie zimą, ponieważ wtedy używam kwasów, a przy nich krem z filtrem to podstawa! 
Właśnie tego kremu używałam po wizycie u kosmetyczki. Robiłam wtedy zabieg kwasem trójchlorooctowym. Niestety działanie kremu mnie zawiodło... 


ShinyBox - Pretty. Happy. You.

Tak, tak! Wiem! Ostatnio jestem chwalipiętą. Ale co na to poradzę? Mam mega zaległości i ciągle coś nowego do mnie wpada... 
Dziś pochwalę się najnowszym pudełkiem ShinyBox Pretty. Happy. You. i jego zawartością. Jesteście ciekawi, co znalazło się w środku? Zapraszam! 


L'oreal Paris - nowości i bestsellery

Będąc w drodze do Niemiec, dostałam maila. Szybciutko odpisałam. Paczka przyszła podczas mojej nieobecności. 
Kiedy przyjechałam, otworzyłam paczkę, bardzo miło się zaskoczyłam. Nie spodziewałam się w niej tylu wspaniałości. Wszystko nowiutkie, czeka na testy!