O tym co przywiozłam z Katowic, czyli dary losu

Byłam w Katowicach, widziałam się z dziewczynami, co było największa frajdą. Skutkiem ubocznym spotkań blogerskich są dary losu. Dziś Wam pokażę co ze sobą przywiozłam. Zapraszam!































Tak jak pisałam w relacji, na spotkaniu dziewczyny urządziły mikołajki. Moim Mikołajem, a raczej Mikołajką była Yuki ;) Bardzo dziękuję za prezent! :) 


Ja już wzięłam się do testów. Niedługo pojawią się pierwsze recenzje. Czy macie jakieś specjalne życzenia, o tym o czym pierwsze napisać? :) 

Całuski! 



11 komentarzy:

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)