Dermacol Aroma Ritual - anystresowy olejek do ciała

Nie lubię smarować ciała olejami. Denerwuje mnie ten tłusty film, który za żadne skarby świata nie chce się wchłaniać. Ale raz na jakiś czas sobie pozwalam na takie rarytasy. W wypadku olejku Dermacol, okazało się, że dodatkowo ma boski winogronowo limonkowy zapach. Kiedy go powąchałam, od razu przepadłam, a przy okazji dostałam przydomek "winogronek". 


Kocham owocowe zapachy i przepadłam na punkcie tego olejku. Jest niewielki, bo ma tylko 50 ml i nie wystarczy na dłuższe używanie. Postawcie się w takiej sytuacji: jesteście po mega ciężkim dniu, zszarpane nerwy, chęć zaszycia się pod kołdra i płacz w gardle. Wtedy najlepiej zrobić sobie relaksującą kąpiel a po niej, na rozgrzane ciało, wmasować olejek od Dermacolu. Nie dość, że skorzysta Wasze ciało to zmysły będą dopieszczone w stu procentach. 



Oprócz tego mocno przesuszona skóra dostanie dawkę natłuszczenia i odżywienia. Powiem Wam, że moje suche i wiecznie szorstkie łokcie w końcu zrobiły się gładkie i miękkie. 


Dodatkowo aplikacja olejku jest bajecznie prosta, wszystko dzięki pompce. 


Skład: 



Mała pojemność olejku sprawiła, że wystarczył mi jedynie na dwa użycia na całe ciało (trochę powierzchni jest), a trzeci raz posmarowałam jedynie nogi. W międzyczasie usunęłam nim raz makijaż. Wszystko ładnie rozpuścił i w zasadzie krzywdy mi nie zrobił. Bardzo polubiłam ten olejek. Mam jeszcze jedną buteleczkę, ale zostawię ją na czas, kiedy moja skóra będzie miała prawdziwy kryzys. 


Ogólnie bardzo polecam go osobom, które tak ja ja, mają problem z suchymi łokciami i kolanami. Olejek cudownie je natłuścił i wygładził. Ogromnym atutem jest jego odprężający zapach. 

Jego cena to około 21 zł za 50 ml. Dostępny jest między innymi na Mintishop

Pozdrawiam!



6 komentarzy:

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)