Denko z czterech miesięcy: lipiec, sierpień, wrzesień, październik

W moim życiu nastąpiły niewielkie zmiany, co poskutkowało tym, że mam trochę więcej czasu. Mam zamiar go poświęcić wewnętrznemu wyciszeniu, nauce i blogowi. Chcę wrócić tu na stałe i pisać regularnie. Trzymajcie kciuki, żeby mi się udało. Mam dla Was mnóstwo fajnych rzeczy: relację z dwóch spotkań, pudełko, kilka cudownych recenzji... Oby mi się udało. 
Mój wielki powrót zacznę od rozliczeń. Dziś chciałabym Wam się pochwalić, co zużyłam w ciągu czterech miesięcy. Nie ukrywam, że niemało się tego nazbierało, dlatego herbata i ciacho w dłoń i zapraszam do czytania.