Isana Young - Peeling z białkiem jaja

Kocham używać peelingi. Przerobiłam już większość rodzajów: od gomage, poprzez drobno i gruboziarniste, aż do enzymatycznych. Kiedy przeczytałam o peelingu z białkiem jaja Isana na Wizażu, zaraz na drugi dzień pobiegłam po niego. Nie miałam co do niego zbyt dużych wymagań, w końcu to Isana, która nie zawsze spełnia obietnice producenta... Jak było tym razem? O tym przeczytacie poniżej. 


Peeling zamknięty jest w tubce o pojemności 100 ml. Jej grafika jest tak urocza, że nie mogę od niej oderwać oczu, a buźka sama się cieszy. Isana dba nie tylko o naszą skórę, ale także o dobre samopoczucie. 



Dzięki obecności ziarenek mineralnych peeling usuwa martwy naskórek, a dodatek srebra pomaga zapobiegać powstawaniu niedoskonałości. 


Peeling ma dość zbitą konsystencję, w której zawarte są niewielkie drobinki. Pachnie bardzo przyjemnie i pudrowo. Jest bardzo wydajny. Używam go dłuższy czas, a ubytku prawie nie wyczuwam. 


Skład:


Peelingi stosuję głownie przed maseczkami, ale ostatnimi czasy również przy prysznicu. Producent zaleca go stosować 2 razy w tygodniu, a ja przyznam, że używam go troszkę częściej. Dzięki niemu, moja skóra jest gładka, czysta. Pory na nosie nieco się zwężyły. Zauważyłam również, że teraz coraz rzadziej mnie osypuje.
Ze względu na to, że drobinki w ogóle nie są ostre, peeling nie podrażnia skóry. Polecam go osobom z cerą tłustą i mieszaną. 

Peeling dostępny jest stacjonarnie w Rossmannie, w cenie około 10 zł. Jest to dobry i tani kosmetyk! 

Pozdrawiam, AW. 

6 komentarzy:

  1. U mnie super sprawdziła się pianka do twarzy z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj nie zgodziłabym, że drobinki nie są ostre, bo przy mocniejszym dociśnięciu do twarzy można nawet sobie zrobić nimi krzywdę, przy cerach suchych, wrażliwych. Ogólnie dla mnie był spoko, ale bez szału, nie wrócę do niego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam okazji wypróbować ale znam dobrze, to hit z instagrama! :)
    świetna recenzja!
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytam już od jakiegoś czasu o tych kosmetykach, ale z tej "jajecznej" serii chyba najbardziej kusi mnie pianka, która zbiera najlepsze recenzje jak na razie.

    OdpowiedzUsuń
  5. mamgo jedynie zapach mi nie pasuje

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz.
Wpadaj częściej! :)